Szkoda mi Was, ale niestety na forum raczej pomocy nie znajdziecie.
Czasy kiedy brakowało w Norwegii rąk do fizycznej,prostej pracy skończyły się już dawno. Widać to nawet na tym forum - w kolejce ustawiają się ludzie, którzy chcą sprzątać domek za 120 nok/h i to po oplaceniu miesięcznego haraczu…(chore!), w przedszkolach wymagają norweskiego, w barach/restauracjach wolą szwedów, więc naprawdę powinnyście rozważyć powrót do polski,albo szukać pracy na wyspach, gdzie przynajmniej język nie jest wam zupełnie obcy.
Bez norweskiego, ze słabym angielskim i podejrzewam,że bez pożądanego wykształcenia i umiejętności robicie sobie krzywdę przedłużając pobyt w tym drogim kraju.
ja mam swietne wykształcenie,perfekt ang, komunikatywny norweski i jestem mloda, a mimo to normalnie platnej , porządnej pracy nie mogę znaleźć. Oczywiście sprzatanie za 100 koron,czy zmywak w restauracji bez umowy za 110 pewnie by sie znalazl,ale nie o to chodzi. Kontynuuję więc nauke norweskiego, szukam praktyk w zawodzie i dopiero wtedy wystartuję z szukaniem pracy.
na waszym miejscu zrobilabym to samo - zaplanowalabym jakos kolejne kroki, przemyslala RACJONALNIE co jest mozliwe,a co nie, zamiast desperacko szukac pracy po omacku, jak zagubione dziecko we mgle. macie dzieci i za duzo ryzykujecie.
powodzenia.